Informacje

Widoczne spadki w rejestracjach ciągników używanych

Idzie nowe – to stwierdzenie można zaliczyć do każdej gałęzi gospodarki i wygląda na to, że nie ominie to również rolnictwa. Tylko czy ma to pozytywny wydźwięk? Jak to interpretować i co to oznacza dla zwykłego polskiego rolnika?

Nie budzi wątpliwości, że rok 2020 każdą branżę wywrócił do góry nogami. Nie ominęło to również rynku ciągników używanych. Newsy rolnicze donoszą o dużym spadku rejestracji używanych maszyn. Portale rolnicze oraz dane CEPiK informują, że w I kwartale 2019 roku liczba zarejestrowanych ciągników używanych wynosiła ponad 5,5 tysiąca, natomiast w pierwszych miesiącach 2020 roku liczba ta spadła o ponad 900 maszyn. Jaka jest główna przyczyna?

Główny i oczywisty winowajca 

Największym powodem spadku zakupu używanych maszyn jest pandemia koronawirusa. Wiosna to czas, w którym rozpoczyna się większość prac polowych, ale również okres, w którym zaczyna się największy ruch na rynku maszyn rolniczych. Zamknięcie granic i ograniczenie handlu, a co za tym idzie, ograniczenie sprowadzania ciągników używanych z zachodu mocno sparaliżowało rynek używanych maszyn. Zupełnie inny problem mieli właściciele kupionych, ale niezarejestrowanych jeszcze pojazdów. Od 1 stycznia 2020 roku  weszły przepisy zobowiązujące właściciela nowo zakupionego pojazdu lub maszyny do rejestracji jej w ciągu miesiąca. Informacje dla rolników i komunikaty podawane w starostwach powiatowych na przełomie marca i kwietnia 2020 były dość sprzeczne i niejednoznaczne. Urzędy były zamykane dla interesantów lub ograniczone do kilku przyjęć w ciągu dnia. To powodowało chaos informacyjny – „Co jeżeli nie zarejestruję ciągnika w ciągu miesiąca”? Dopiero po jakimś czasie zaczęły pojawiać się oficjalne informacje, że egzekwowanie tego przepisu zostało wstrzymane do odwołania i kar nie będzie. O ile porady dla kierowców są wszechobecne to porady rolnicze w większości urzędów są okrojone i często niespójne. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że sami pracownicy wydziałów komunikacji w starostwach do ostatniej chwili nie wiedzieli co mają robić i jak mają interpretować poszczególne rozporządzenia, które w pewnym momencie sypały się jedno po drugim.

ciągnik calaas

Inne przyczyny?Błędem byłoby stwierdzenie, że epidemia to jedyna przyczyna spadku rejestracji. Faktem jest również, że pewne rzeczy nie uległy zmianie. Liderem wśród rejestrowanych ciągników mających mniej niż 20 lat jest nadal marka John Deere, która stanowi prawie 15% udziału w rynku używanych ciągników w Polsce. Wspomniana już epidemia tylko cegiełka zapaści rolniczej, którą szykuje 2020 rok. Być może to stwierdzenie jest na wyrost, ale w takim roku jak ten lepiej dmuchać na zimne. Drugą przyczyną jest susza, przez którą likwiduje się dużą część upraw, ponieważ koszty nawodnienia wielokrotnie przewyższają spodziewane zyski. A zyski te są również pisane palcem na wodzie, bo jeżeli eksport zostanie ograniczony to kto będzie nabywcą? Dużą część polskiej produkcji rolniczej wędruje za granicę. Koronawirus plus susza –  te dwa aspekty przeplatają się ze sobą w swoich złych skutkach tak perfekcyjnie, że można byłoby się pokusić o metaforyczne stwierdzenie, że po prostu się zmówiły.

Facebook Komentarze
Pokaż więcej

Starsze artykuły

CZYTAJ TERAZ

Close
Back to top button
Close